Ciekawostki ze studiów cz. II
Posted by Kacpaw in Matematyka, PWR on 4 Marzec 2011
* Z wykładu na Analizie Matematycznej: Narysuj wykres funkcji sin(x)^2 * cos(y)^2 w przedziale x od -5 do 5 i y od -5 do 5
Mój komentarz: Fajny wykresik ; )
[Zobacz Wykres]
* Z listy zadań z fizyki: “Wiewiórka spada z drzewa. Gdy przebyla ona drogę d z drzewa zaczyna spadać informatyk, któ́ry zdolal wspiąć się na odleglość h od wierzcholka. Wiewiórka i informatyk spadają na ziemię̧ w tej samej chwili. Policz wysokość drzewa.”
Mój komentarz: Co robi informatyk na drzewie?
* Ciekawostka przedstawiona przez prowadzącego laboratorium ze Wstępu do Programowania. Mniej więcej brzmiała tak: “Pole trójkąta mającego swoje wierzchołki w punktach x należy do Z i y należy do Z jest wielokrotnością 1/2″.
Znacie mnie lepiej
Posted by Kacpaw in Przyjaciele, Refleksja on 24 Luty 2011
Pozdrawiam wszystkie osoby, które znają mnie lepiej ode mnie samego. Trochę mi wstyd, że za słabo siebie znam. Jeżeli ktoś zna jakiegoś nauczyciela/korepetytora/mistrza (niepotrzebne skreślić), który sprawi, że nadrobię braki w wiedzy o sobie to proszę o komentarz. Fajnie się poznać lepiej, dowiedzieć się czegoś nowego. Nie wiedziałem, że tak słabo siebie znam. Jednak to dobrze, poza analiza matematyczną, algebrą abstrakcyjną, czy fizyką będę miał kolejną rzecz do nauki. Może wreszcie będę sam siebie znał najlepiej? Przyznam, że nawet nie znam liczby użytych słów “znam” w tym poście…
Rise Against – Hero of War
“A hero of war
Is that what they see
Just medals and scars
So damn proud of me”
Niecodzienne zdarzenie
Działo się to wczoraj. Przechodzę przez pasy nieopodal Aquaparku na Borowskiej, droga jest wolna w promieniu 250 metrów, ale zaraz, zaraz… Naglę patrzę, a tam wzdłuż jezdni jakieś półtora, może dwa metry nad ziemią coś leci. Pierwsza myśl? Ktoś się bawi zdalnie sterowanym samolocikiem. Patrzę dalej, a po tej wolnej drodze leci piękny ptak, tak nisko, że to aż niemożliwe. Za chwilę wleciał na skrzyżowanie i tam chyba zderzył się z ciężarówką, czy jakimś innym pojazdem. Na szczęście ów pojazd jechał na tyle wolno, że ptak wzbił się w górę. Przyznam, że jego lot był taki epicki, naprawdę piękny. Niezrażony warunkami pogodowymi leciał w kierunku północnym. Nie miał tego w sobie tego czynnika, że to się nie uda, walczył o lepsze życie. Ciekaw jestem jego losów. Jednak pokazuje człowiekowi, że nawet kiedy nie widać cienia szansy walczy się do ostatniej sekundy doliczonego czasu gry : )
Z moich obserwacji był to bocian. Kilka osób w promieniu 100 metrów również odwróciło się, aby zobaczyć ten niecodzienny widok. Dzięki temu wiem, że jestem jeszcze światły na umyśle.
Od jednego z kumpli dostałem na facebooku taką odpowiedź na status o tym zdarzeniu: “No tak, wszystko co się zderza z ciężarówkami jest epickie ;]”. Nie, epicki był jego odważny lot!
Facebookowy lans
Facebook to dzisiaj najpopularniejszy serwis społecznościowy. Dzięki mikroblogingowi jest doskonałym narzędziem do reklamy. Można za jego pomocą wylansować wiele rzeczy. Na przykład tego bloga…
Co ciekawe jakiś czas temu zauważyłem pewną tendencję. Otóż są opisy przy których większość twoich znajomych nie przejdzie obojętnie i znajdzie się tam kilka oznakowań “lubię to”, czy komentarzy. Tymi statusami są zmiany… stanu cywilnego. Obojętnie w którą stronę. Jako student politechniki do wielu hipotez przeprowadzam dowód. Dwa dowody wprost w odstępie ponad miesiąca wykazały podobne reakcje na opis. Trzeciego dowodu nie będę już przeprowadzał. Zakładam tu istnienie zasady indukcji matematycznej. Czy słusznie?
Jak już wspomniałem, w ten sposób można wylansować bloga, czy stronę. Większość notek tutaj cytuję na facebooku z linkiem. W statystykach wordpressa mam potem wiele wejść (nawet do 10% znajomych) na blogu z adresów facebook’owych. Podobnie sprawa ma się z blipem, czy twitterem. Miałem kiedyś konta na obydwu serwisach, dziś już się w to “nie bawię”.
Nie kupuj kota w worku!
Posted by Kacpaw in Przyjaciele, Refleksja, Wrocław on 4 Styczeń 2011
Przysłowie stare jak świat i… jakże prawdziwe. Poszedłem dziś do jednego ze sklepów z multimediami celem podarowania jednej przyjaciółce pluszaka. Miał to być miś. To co kupiłem rzeczywiście wyglądało mi oraz towarzyszącemu mi w zakupach kumplowi na jakiegoś krewnego Yogiego. Wziąłem go oraz płytę Comy i poszedłem do kasy. Kasjerka zapytała mnie, czy chcę reklamówkę. Odpowiedziałem twierdząco. Kiedy przyszedłem do domu spojrzałem na paragony, a zdarza mi się to od wczoraj (aby wiedzieć dlaczego przeczytaj ostatni akapit!).
Na paragonie zauważyłem pozycję “KOT 25 CM”. Eee to pomyłka! Patrzę na to co kupiłem i na metkę, a tam też jest napisane “kot”. Jako, że pani kasjerka zaproponowała mi reklamówkę to mogę powiedzieć jedno “kupiłem kota w worku”. Yeah! xD
Dygresja o 23% (22% + 1%)
23% wygląda dziwnie, nie mogę się przyzwyczaić do tej liczby. Nie dość, że nieparzysta to jeszcze pierwsza. 22% miało swój charakter i taką surowość. Dość powiedzieć, że zaliczyłbym to do narodowych tradycji, które wypadałoby pielęgnować. Zupełnie jak jak “wieczorynka” o 19:00, czy Liga Mistrzów o 20:45 (europejska tradycja). Każdy chyba zna na pamięć tekst “wyślij sms za 1,22″, albo “wyślij sms za 2,44″. Teraz będzie “wyślij sms za 1,23″. Tak jakoś nie typowo. Wczoraj idąc do sklepiku osiedlowego lekko się przestraszyłem, gdyż nie było tam prawie nic. Pomyślałem, że to ma jakiś związek z 23%, ale to chyba był tylko remanent…
Długość dźwięku samotności
I nawet kiedy będę sam
Nie zmienię się, to nie mój świat
Przede mną droga którą znam,
Którą ja wybrałem sam
Myslovitz, “Długość dźwięku samotności”
Za to właśnie kocham Myslovitz i Come – za tą refleksyjność. Kawałki tych zespołów są piękne, jedne z nielicznych polskich piosenek, które naprawdę kocham słuchać… Smutne z cieniem nadziei, ale prawdziwe. Niektórzy uważają, że ładniejsze są polskie popowe kawałki komercyjne. Ja jednak szukam w muzyce refleksji i piękna.
Czekolada
Posted by Kacpaw in Piłka nożna, Refleksja, Społeczne, Wisła on 21 Listopad 2010
Nazwa dzisiejszej notki jak już zdążyliście zauważyć jest bardzo krótka. Post taki nie jest, ale to taki mały przypadkowy kontrast. Jeżeli ktoś nie lubi czytać tak długich wiadomości to proszę mi to napisać w komentarzu. Pomyślę wtedy, aby rozpocząć pisanie streszczeń do każdego posta.
Nie wiem co się ostatnio dzieje, ale zauważyłem, że kobiety jedzą znaczne ilości czekolady. Przypadek byłby odosobniony, gdyby nie fakt, że wyciągnąłem ten wniosek na podstawie rozmów z dwoma różnymi osobami, a dzisiaj dla potwierdzenia tej hipotezy ktoś mi mówi, że jego koleżanka też się uzależniła (sic!) od czekolady. Osobiście lubię czekoladę i wszelkie jej odmiany w postaci ptasiego mleczka, batoników, czy nawet czekoladowych jajek. Tylko skąd nagle taka popularność tych wyrobów wśród osób, które łączy jedna płeć. Czy jest to spowodowane jakąś jesienną depresją, czy czymś podobnym? Pytanie nie do mnie, ale do naukowców. Pewnie znowu będzie ono przeprowadzone na szczurach. Tylko, czy szczury lubią czekoladę? Mam nadzieję, że ten ostatni trend, o ile rzeczywiście istnieje, nie spowoduje podwyżek cen czekolady!
Jeszcze miesiąc temu, wracając ze spuszczoną głową ze stadionu Lecha w Poznaniu, wyliczałem ile to brakuje punktów do fotela lidera, czy choćby wicelidera. Martwiły mnie prestiżowe spotkania z Cracovią i Legią. Wierząc wtedy w mistrzostwo nie sądziłem, że tak szybko sytuacja stanie się komfortowa. Moja ukochana Wisła wygrała trzeci mecz z rzędu i awansowała na drugie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Do prowadzącej Jagiellonii brakuje jej już tylko 5 punktów. Po wspomnianym spotkaniu w Poznaniu sytuacja Wisły była następująca: do fotelu lidera zajmowanego przez Jagiellonię brakowało Białej Gwieździe 10 pkt, a do drugiego miejsca dwóch oczek mniej. Wystarczyły trzy spotkania, aby zająć drugie miejsce. Nie mniej teraz Wisłę czekają dwa trudne wyjazdy i może być różnie…
Wisła wraca do gry o mistrzostwo!
Posted by Kacpaw in Piłka nożna on 12 Listopad 2010
Tydzień temu “Wisła pany”, dziś zwycięstwo w meczu dwóch najlepszych klubów wszechczasów w polskiej Ekstraklasie. I to nie byle jakie, ale pewne. 4:0 z taką marką jak Legia to zawsze wynik, który bardzo cieszy. Tymbardziej, że po zwycięstwie nad Cracovią pozostał jakiś niedosyt. Oliwa sprawiedliwa zwróciła w 95. minucie to co zabrała w końcówce poprzedniego sezonu również w ostatniej minucie, ale taki wynik nie zachwycał. Dziś jednak Wisła pokazała klasę!
Zwycięstwo nad Legią przywraca wiarę w majową fetę na rynku w Krakowie. Wreszcie Wisła zagrała pięknie i co ważne na zero z tyłu. Wreszcie Ci wszyscy, którzy skreślali Maaskanta, Brożka, Jirsaka, czy niegdyś Kirma uwierzą, że te postacie mogą prześcignąć poprzedników i są nadzieją na wielką Wisłę. Wreszcie Cikosz i Bunoza pokazali, że już niedługo mogą zastąpić Baszczyńskiego i Marcelo. A Chavez to solidny fundament środka obrony. Pajlić, że zawodnik grający całe życie w ofensywie może być również dobrym bocznym obrońcą (wybronił dziś “setkę”). Pawełek od początku sezonu gra tak, że ze słabego punktu w poprzednim sezonie stał się tym najpewniejszym. Jego dzisiejsze interwencje zasługują na zwrócenie uwagi selekcjonera na tego zawodnika. Nie przesadzam! Także Małecki zagrał dziś nieźle – strzelił gola i zaliczył asystę.
Wisła Kraków – Legia Warszawa 4:0 (1:0)
Brożek 41′ (asysta Jirsak), Małecki 52′ (asysta Brożek), Brożek 60′ (po faulu na Kirmie), Wilk 84′ (asysta Małecki)
Widzów: 18 000

Ostatnie komentarze